oferta podróży
Czytasz posty wyszukane dla frazy: oferta podróży





Temat: KZK GOP chce uruchomić linie ekspresowe


KZK GOP naprawdę nie jest w stanie w żaden sposób popchnąć dalej tej
integracji taryfowej?


Pozwolę sobie przypomnieć, że KZK w czasie swojej dotychczasowej działalności
popchnął ją i to bardzo. A że z rozmaitych przyczyn w ostatnim czasie
nastąpił regres to już zupełnie inna para kaloszy.


Ostatnio niestety postąpiła ona krok wstecz,
poprzez wycofanie biletu KSC.


O ile dobrze pamiętam to tyski MZK wypowiedział wzajemną umowę.


Dobrze, przyjmijmy że rzeczywiście będzie to tabor z górnej półki. Mam
jednak poważne wątpliwości, kogo ta nowa oferta ma zainteresować. Nie
jest odkrywczym stwierdzenie, że spora część mieszkańców
przemieszczających się na linii Katowice - Gliwice to studenci.
Autobusami jeżdżą przede wszystkim ci z nich, których nie stać na
utrzymanie własnego samochodu. Jak to zwykle młodzi ludzie, szukają
oszczędności tam, gdzie to tylko możliwe. Zatem kogo ma zainteresować
oferta podróży za 7 zł (lub dopłacania miesięcznie 20 zł)?


Tych wszystkich, którzy wieszają psy na KZK GOP w jakich to nieludzkich
warunkach są zmuszeni podróżować ("jak śledzie w beczce" etc.). Teraz takiemu
studentowi wystarczy 20zł. więcej na miesiąc i jedzie sobie jak panisko.
Jeśli oferta tej nowej linii miałaby być porównywalna z tyską linią E-1 to
trudno wyobrazić sobie wyższy standard transportu zbiorowego.

pdr
Olo

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Koleje-PKP
Koleje-PKP
Uważam obecne strajki kolejarzy za próbę utzymywania koleji za
wszelką cenę. Lecz czyim kosztem ma to nastąpić? Przecież to czy ktoś użyje
koleji czy nie zależy od wielu czynników, na które ma przede wszystkim wpływ
PKP i jej kolejarze.Czy połaczenia są dogodne, czy są tańsze od innych
środków komunikacji,czy poziom wyposażenia pociągów czyli warunki podróżowania
są wyższe od innych środków przewozu,czy bezpieczeństwo osobiste podróżnego
jest zagwarantowane itd itp??? Odniosę się tylko do ostatniej kwestii restę
pozostawiając bez komentarza: są pociągi w których nie można nawet spojrzeć
na drugiego pasażera bo już za to biją ale jakiekolwiek siły porządkowe czy
też skuteczne przeciwdziałania PKP pozostają całkowicie niezauważalne. Kto ma
ochotę płacić za bilet na pobicie i ograbienie? Stajki czyli kolejne
wypadające połaczenia na pewno tylko zniechęcą do koleji następnych
potencjalnych klientów .Tylko oferta podróży na konkurencyjnym (we wszystkich
przedmiotowych aspektach podóży) poziomie może stworzyć rynek podróżnych!
Wymuszanie czegoś nz społeczeństwie poprzez strajki jest moim zdaniem skazane
z góry na zagładę.To jest wręcz działanie samobójcze! Każdy Polak dzisiaj to
doskonale wie,że wszystko co się na Rzadzie wymusza pójdzie i tak z kieszeni
społeczeństwa. Ja oczywiście rozumiem trudną sytuację życiwą kolejarza ale
jej poprawa nie może następować kosztem pogorszenia takowej u pozostałej
części społeczeństwa! Każdy powinien sobie na swoim powórku radzić sam a tu
inicjatywy nie widać!
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: fun club prosze o opinie??????
Byłam z nażeczonym we Włoszech na 6 dni. W ofercie była mowa o
przyjeżdzie w godz. popołudniowych i powrocie w godz.
popołudniowych, obliczyliśmy, że na miejscu będziemy po przyjeździe
1/2 dnia, 3 całe dni oraz 1/2 dnia przed wyjazdem. Niestety
musieliśmy się spakować do godz 10 i wyruszyć w drogę powrotną.
Oferta podróży została poddana przez rezydenta poddana pod
głosowanie. Jeśli zdrecydujecie się jechać, to liczcie się z tak
niepoważnym podejściem. Nie korzystaliśmy z wycieczek
fakultatywnych i dobrze, bo okolica jest ciekawa, ale niełatwo się
tam odnaleść, bo z angielskiego Włosi niechętnie korzystają. Moi
rodzice pojechali w Dolomity na fakultatywną wycieczkę i przez pół
dnia byli rozczarowani. Oferta podróży gwarantowała 1 przejazd
autokarem nad jezioro bez dopłaty, pierwszego dnia rezydent poparła
tę sprawę, ale w środku wycieczki okazało się że warunki
skorzystania z tego zmieniły się i już nie można skorzystać z
transferu. Podróż niezorganizowana do końca. Hotel fajny, ale nie
do końco: pokojówka wepchnęła się nam do pokoju, prysznic ciekł.
Ale okolica Gardy jest piękna, polecam wycieczkę osobom lubiącym
wypady rowerowe i trekking, ale na prawdę nie z tego biura :( Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Duze miasta i kolej (sporawe)

Piotr napisał(a) w wiadomości: <9imjcf$pa@news.onet.pl...


|     Najoptymalniejsza pod jakim względem ?

| 1. ekonomicznym
| 2. czasowym
| 3. kilometrowym
| 4. logistycznym

Mam na mysli punkt 3. i 2., chociaz to 2. to na obecne warunki jest chyba
dosc srednie (delikatnie mowiac). Ale wlasnie o to mi chodzi, ze gdyby
kiedys pomyslano i lepiej poukladano trasy, to i pociagow pewnie byloby
wiecej, wiec i bardziej dbanoby o te trase, wiec i punkt 2. bylby znacznie
lepszy niz dzis.


    Jeżeli miałbym odpowiedzieć jako Pasażer PKP - czyli ktoś, kto wybiera
ten środek komunikacji do poruszania się (nie pod przymusem, ale z racji
preferencji), to przyznałbym Ci rację.
I byłby to jednak wybór w przestrzeni idealnej, a nie realnej.
Taka sobie serenadka kolejowa.
Realia są jednak twarde.
O tym, czy innym połączeniu decydują potoki pasażerów i sztywność zarówno
rozkładu, jak i taryfy.
No bo ilu jest chętnych pasażerów na całą trasę ( no zresztą Ci są najmniej
opłacalni) Lublin - Łódź ?
No to zastanównmy się nad lokalnymi np. Lublin - Radom.
Po pierwsze trzeba dojechac prawie do Dęblina, a potem w bok.
Busy rżną prawie na wprost i są elastyczne zarówno w ustawieniu godzin
odjazdu, jak i cen.
No bo co - wystarczy poczekać na wydanie cegły - usiąść i skalkulować
połączenia jak i taryfę.
W obszarach biedy - a Ściana Wschodnia powoli znów staje się Polską B -
zaoszczędzenie nawet 3 zet - to piwo gratis od przewoźnika.
I dlatego PKP jest na przegranej pozycji - jako system zamknięty.
Rozwiązaniem byłaby oferta podróży bardziej wygodnej, bezpiecznej - ale to
znów o przestrzeni idealnej, a ni e realnej.

KW

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Duze miasta i kolej (sporawe)


----- Original Message -----
From: Krzysztof Wieczór <wiecz@f2virt.onet.pl

No bo ilu jest chętnych pasażerów na całą trasę ( no zresztą Ci są
najmniej
opłacalni) Lublin - Łódź ?


Trochę chyba jest bo są aż CZTERY połaczenia PKSowskie. Busiarzy na razie
 na szczęście) nie ma na tej trasie choć otwrzyli drugie połączenie Lublin -
Kraków


No to zastanównmy się nad lokalnymi np. Lublin - Radom.
Po pierwsze trzeba dojechac prawie do Dęblina, a potem w bok.


Ale jeżeli pociąg jechałby 1,5 h ( tak jak to było przed ograniczeniem) to
czasowo ciężko byłoby busowi z nim wygrać
Na odc. Puławy - Radom droga jest wąska, ruchliwa i bez alternatywy


Busy rżną prawie na wprost i są elastyczne zarówno w ustawieniu godzin
odjazdu, jak i cen.


Ano są . Ja proponowałem kiedyś takt 3 godzinny z Lublina do Radomia ( bez
Exów -same pospiechy)
6.15 Kraków/Wrocek
9.15 Katowice
12.15 kraków
15.15 katowice/wrocek
18.15 kraków
22.15 kudowa/jelenia

ale bez obniżki cen biletów to nie przejdzie
może czasami warto troszkę obniżyć ceny to część pasażerów zrezygnuje z
busów?


W obszarach biedy - a Ściana Wschodnia powoli znów staje się Polską B -
zaoszczędzenie nawet 3 zet - to piwo gratis od przewoźnika.


I kto wie czy nie jest to podstawowa zaleta busów - tym bardziej że w
miejscu skąd odjeżdżają sobie lubelskie busy stoi sobie wesoła knajpka z
piwkiem gdzie od razu można skonsumować różnicę w cenie


I dlatego PKP jest na przegranej pozycji - jako system zamknięty.
Rozwiązaniem byłaby oferta podróży bardziej wygodnej, bezpiecznej - ale to
znów o przestrzeni idealnej, a ni e realnej.


Właśnie - należałoby zróżnicować ceny regionalnie - np. na terenie woj.
lubelskiego, podkarpackiego i podlaskiego jako biednej ściany wschodniej
proponuję obniżyć ceny biletów o powiedzmy 30%
Możnaby to zrekompensować podwyżką cen biletów tam gdzie ludzie są bogatsi -
np. w mazowieckim, wielkopolskim, pomorskim, dolnośląskim czy lubuskim

jeszcze jeden argument za moim genialnym pomysłem to taki że busy jakoś
mniej rozwijają się poza ścianą wschodnią i jest mniejsze prawdopodobieństwo
że pasażerowie pójdą do konkurencji

Pozdrawiam
Aron

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Jaka linia do ponownego otwarcia


"Michał Marcinowicz" <Mic@nie.dla.spamu!.poczta.fmwrote in message



Z województwa, obszaru, w którym mieszkasz, studiujesz, który znasz
lepiej,
jakie dzisiaj zamknięte linie wg. ciebie miałyby szansę na zainteresowanie
ze strony pasażerów po ponownym ożywieniu i w które warto byłoby
zainwestować czas i jakiś szynobus ?


Occice - Rzeszów ale tylko pod warunkiem generalnego remontu torowiska.


* Ile par pociągów zaspokoiłoby potrzeby i stworzyło korzystną ofertę na
tych liniach - trasach ?


 2 pary pospiesznych rel. W-wa - Rzeszów, jeden z nich z wag. bezp. Lódz
Fabr. - Rzeszów dolaczanymi w Radomiu i 8 par poc. osob. rel. Sandomierz -
Rzeszów ew. Stalowa Wola Pld. - Rzeszów


* Jaką pojemność minimum musiałby wg. Ciebie mieć kursujące szynobusy ?


80 miejsc siedzacych


* Jakieś specjalne (możliwe do spełnienia w warunkach PL) warukni które
musianoby spełnić, aby się reaktywacja powiodła ?


Konieczny jest remont linii i przystosowanie jej do pred.
120 kmh co pozwoli na czas jazdy Sandomierz-Rzeszów w granicach 1 h 15 min.
To spowoduje wysoka konkurencyjnosc polaczenia szczeg. ze na linii jest
wiele miejscowsci i miast Tarnobrzeg-50 tys, Sandomierz 26 tys, Kolbuszowa
8,8 tys, Nowa Deba 11 tys, Glogów Mlp. 4,5 tys które wszystkie maja stolice
województwa w Rzeszowie. Pociagi pospieszne z W-wy do Rzeszowa bylyby
najtansza oferta podrózy na tej trasie bo tedy jest po prostu najkrócej.
Co do mozliwosci spelnienia sie takiego scenariuszu to sa one znikome. Na
pkp ciezko jest dostosowac rozklad do potrzeb pasazerów czy tez wzmocnic
sklady dodatkowymi wagonami w czasie zwiekszonej migracji ludzi nie mówiac
juz o kilkuset milionach zlotych na remont torów. O ile w pierwszych dwóch
przypadkach glówna przyczyna jest zla wola to w przypadku remontu torów
problemem sa niestety pieniadze co wobec trwajacego 15 lat marazmu, czy jak
to tam nazwac, jest przeszkoda nie do pokonania bo trwanie firmy w takim
ksztalcie przez kazdy nastepny rok powoduje coraz to mniejsze mozliwosci
inwestowania i poprawiania konkurencyjnosci uslug.

pzdr, train

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: KZK GOP chce uruchomić linie ekspresowe


K.S. wrote:

W porządku, przecież sam to pisałem. Ale powyżej jest też:

"# Integracja zarządzania systemem komunikacji publicznej - w szczególności
integracja taryfowa wszystkich gałęzi transportu na obszarze aglomeracji"

I to jest warunek realizacji pozostałych działań związanych ze stymulowaniem
bardziej racjonalnego podziału zadań przewozowych pomiędzy poszczególne
podsystemy transportu pasażerskiego w aglomeracji.


KZK GOP naprawdę nie jest w stanie w żaden sposób popchnąć dalej tej
integracji taryfowej? Ostatnio niestety postąpiła ona krok wstecz,
poprzez wycofanie biletu KSC.


Nie ma tu żadnej sprzeczności. To są całkiem inne segmenty oferty
przewozowej. W założeniach ekspresowa linia autobusowa Gliwice - Katowice ma
nie być konkurencją dla kolei (stąd ceny biletów jednorazowych wyższe, niż
według taryfy PKP-PR 2 kl. poc. os., czy też obsługa linii pojazdami o
niezbyt dużej pojemności, wyłącznie z miejscami siedzącymi), lecz
uzupełnieniem obecnej oferty KZK GOP.


Dobrze, przyjmijmy że rzeczywiście będzie to tabor z górnej półki. Mam
jednak poważne wątpliwości, kogo ta nowa oferta ma zainteresować. Nie
jest odkrywczym stwierdzenie, że spora część mieszkańców
przemieszczających się na linii Katowice - Gliwice to studenci.
Autobusami jeżdżą przede wszystkim ci z nich, których nie stać na
utrzymanie własnego samochodu. Jak to zwykle młodzi ludzie, szukają
oszczędności tam, gdzie to tylko możliwe. Zatem kogo ma zainteresować
oferta podróży za 7 zł (lub dopłacania miesięcznie 20 zł)?

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Drogi forumowiczu "dziewice"
kochanica-francuza napisała:

> Twojego maila wykasowałam bez czytania.

A jeśli była tam oferta podróży dookoła świata? Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Drogi forumowiczu "dziewice"

>
> A jeśli była tam oferta podróży dookoła świata?

Tytuł na to nie wskazywał.;-)
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Wolne miejsca w samochodzie na święta
Rozweselila mnie oferta podrozy z dobrym humorem, warkotem silnika i szumem
wiatru ;)Az zaluje ze ze lece samolotem sama.
Wesolych swiat na swieta;-)
Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: a co na froncie Podrózy TV/Pes i Dominikany?
To nie jest oferta Podróży TV tylko Pes Travel- chyba , że to jedno i to samo,
ale z dokumentów wynika, że, bo mam ich dokumnety, z uwagi na mój wyjazd z nimi. Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Kolejny monopol PKP złamany
Witam,


| pociagi ... Nowy York  - Los Angeles odleglosc 3085 mil ( ok 5000 km)
| pokonuja ... w 58 godz i 32 minuty


GnPTo chyba raczej wyjątek niż reguła. Tak samo jak u nas prędkość na CMK


też nie jest zła. W USA pociągi rzadko jeżdżą szybciej niż 60 km/h, a
towarowe często jeszcze wolniej.


Rozumiem, że w USA nie byłeś, ale arytmetyki to uczą w szkole.

5000 km w poprzek całego kontynentu ten pociąg przejeżdża ze średnią
prędkością handlową prawie 90 km/h nie po jakiejś super-magistrali, ale
jedną z kilku zwykłych, alternatywnych tras. Aby osiągnąć taką średnią
pociąg ten musi znaczną część trasy jechać z prędkością rzędu 75 mil/h
(około 120 km/h) - typową na większości sieci magistralnej USA.

Pociąg ten nie jest on żadnym specjalnym ekspresem - wszystkie pociągi
na trasach transkontynentalnych jadą z tą samą prędkością. Linie są te
są w większości jednotorowe z regularnie rozmieszczonymi długimi na
kilka kilometrów mijankami, które pozwalają na rutynowe wymijanie się
jadących w przeciwnych kierunkach pociągów bez zatrzymywania. Sterowanie
  ruchem odbywa się z jednej centrali obsługującej całą sieć danego
operatora (np. Burlington-Northern)

Dziesięć at temu jadąc z ówczesną maksymalną dozwoloną na autostradach w
USA prędkością 55 mil/h np. z El Paso - Tucson było się regularnie
wyprzedzanym przez pociągi o długości sporo ponad 100 wagonów, na każdym
po cztery kontenery ułożone w dwóch warstwach, ciągnione przez 2-3
lokomotywy na początku składu i często dodatkowo 2 lokomotywy na końcu.

Trudno takie linie nazwac wyjątkami: większość pracy przewozowej kolei w
USA to przewozy na odległość ponad 1000 mil (1600 km) i są one
prowadzone takimi właśnie liniami. A udział kolei w przewozach towarów w
USA jest wielokrotnie wyższy niż w Europie i stale rośnie.

Natomiast przewozy pasażerskie w USA to głównie przewozy aglomeracyjne w
okolicach Bostonu, Chicago, Nowego Yorku, San Francisco i Waszyngtonu, z
typowymi prędkościami około 100 km/h - dla przykładu znane mi linie VRE
z Fredericksburga do Waszygtonu i MBTA z Framingham do Bostonu są
znacznie szybsze niż przejazd autostradą na tej samej trasie.

Dalekobieżny ruch pasażerski to w ponad 50% linia Boston - Nowy Jork -
Waszyngton, na której średnia prędkość jest większa niż na trasach
Warszawa - Kraków lub Warszawa - Katowice (i podobnie jak na tych
trasach składa się z odcinków pozwalających na jazdę z prędkością 125
mil/h czyli ponad 190 km/h oraz ...powiedzmy... będących w gorszym stanie.

Pozostały ruch dalekobieżny to linie wewnątrzstanowe Nowy York - Albany
- Buffallo, Philadelphia - Pittsburg oraz wianuszek linii między Chicago
i sąsiednimi większymi miastami.

Najczęściej filmowane transkontynentalne trasy Amtraka to jedynie żywe
zabytki nie spełniającej żadnej realnej funkcji komunikacyjnej, a
jedynie obsługujące grupy wycieczkowe turystów. Prędkość podróżna nie
jest w ich wypadku istotna, gdyż typowa oferta podróży to "trzy dni w
luksusowym pociągu z tarasem widokowym, kinem i klubem na kołach
pokonującym malowniczą trasę przez prerię i góry skaliste".

W.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: refleksje
Użytkownik "Agata":

Duży Ciach tylko dlatego że za długie ;)
/.../


Wlasnie. Poki jeszcze zyjemy, poki masz jeszcze tych swoich kilka dni,
tygodni czy miesiecy, to warto by bylo sie nimi cieszyc. Bo (a raczej
poniewaz) nie wydaje mi sie, ze zyjemy tylko po to, aby przekazac geny.
"Nie masz innej radości procz tej, ze zycie sie toczy, lecz ta wlasnie
wystarczy, zeby zyc" Maria Dabrowska<

Kolejny bezwartosciowy slogan? Moze... A moze nie...

Cieszaca sie kazda chwila
Agatka


***
Jeżeli pozwolono nam wybierać,
zastanawialiśmy się chyba długo.

Proponowane ciała były niewygodne
i niszczyły się brzydko.

Mierziły nas
sposoby zaspokajania głodu,

odstręczało
bezwolne dziedziczenie cech
i tyrania gruczołów.

Świat, co miał nas otaczać,
był w bezustannym rozpadzie.
Szalały sobie na nim skutki przyczyn.

Z podanych nam do wglądu
poszczególnych losów
odrzuciliśmy większość
ze smutkiem i zgrozą.

Nasuwały się takie na przykład pytani;
czy warto rodzić w bólach
martwe dziecko
i po co być żeglarzem,
który nie dopłynie.

Godziliśmy się na śmierć,
ale nie w każdej postaci.
Pociągała nas miłość,
dobrze, ale miłość
dotrzymująca obietnic.

Od służby sztuce
odstraszały nas
zarówno chwiejność ocen
jak i nietrwałość arcydzieł.

Każdy chciał mieć ojczyznę bez sąsiadów
i przeżyć życie
w przerwie między wojnami.

Nikt z nas nie chciał brać władzy
ani jej podlegać,
nikt nie chciał być ofiarą
własnych i cudzych złudzeń,
nie było ochotników
do tłumów, pochodów

a już tym bardziej do ginących plemion
- bez czego jednak dzieje
nie mogłyby się w żaden sposób toczyć
przez przewidziane wieki.

Tymczasem spora ilość
zaświeconych gwiazd
zgasła już i wystygła.
Była najwyższa pora na decyzję.

Przy wielu zastrzeżeniach
zjawili się nareszcie kandydaci
na niektórych odkrywców i uzdrowicieli,
na kilku filozofów bez rozgłosu,
na paru bezimiennych ogrodników,
sztukmistrzów i muzykantów
- choć z braku innych zgłoszeń
nawet i te żywoty
spełnić by się nie mogły.

Należało raz jeszcze
całą rzecz przemyśleć.

Została nam złożona
oferta podróży,
z której przecież wrócimy
szybko i na pewno.

Pobyt poza wiecznością,
bądź co bądź jednostajną
i nie znającą upływu
mógł się już nigdy więcej nie powtórzyć.

Opadły nas wątpliwości,
czy wiedząc wszystko z góry
wiemy naprawdę wszystko.

Czy wybór tak przedwczesny
jest jakimkolwiek wyborem
i czy nie lepiej będzie
puścić go w niepamięć,
a jeżeli wybierać
- to wybierać tam.

Spojrzeliśmy na Ziemię.
Żyli już na niej jacyś ryzykanci.
Słaba roślina
czepiała się skały
z lekkomyślną ufnością,
że nie wyrwie jej wiatr.

Niewielkie zwierzę
wygrzebywało się z nory
z dziwnym dla nas wysiłkiem i nadzieją.

Wydaliśmy się sobie zbyt ostrożni,
małostkowi i śmieszni.

Wkrótce zaczęło nas zresztą ubywać.
Najniecierpliwsi gdzieś się nam podziali.
Poszli na pierwszy ogień
- tak, to było jasne.
Rozpalali go właśnie
na stromym brzegu rzeczywistej rzeki.

Kilkoro

wyruszało już nawet z powrotem.
Ale nie w naszą stronę.
I jakby coś pozyskanego ?  niosąc?

                        WERSJA WYDARZEŃ
                         W. Szymborska

***
E.

Przeglądaj resztę wypowiedzi



Temat: Trzymajmy kciuki za Ukrainę !!!!
Wersja wydarzeń
Wisława Szymborska

Jeżeli pozwolono nam wybierać,
Zastanawialiśmy się chyba długo.

Proponowane ciała były niewygodne.
i niszczyły się brzydko.

Mierziły nas
sposoby zaspokajania głodu,
odstręczało
bezwolne dziedziczenie cech
i tyrania gruczołów.

Świat, co miał nas otaczać.
był w bezustannym rozpadzie.
Szalały sobie na nim skutki przyczyn.

Z podanych nam do wglądu
poszczególnych losów
odrzuciliśmy większość
ze smutkiem i zgrozą.

Nasuwały się takie na przykład pytania
czy warto rodzić w bólach
martwe dziecko
i po co być żeglarzem,
który nie dopłynie.

Godziliśmy się na śmierć,
ale nie w każdej postaci.

Pociągała nas miłość,
dobrze, ale miłość
dotrzymująca obietnic.

Od służby sztuce
odstraszały nas
zarówno chwiejność ocen
jak i nietrwałość arcydzieł.

Każdy chciał mieć ojczyznę bez sąsiadów
i przeżyć życie
w przerwie między wojnami.

Nikt z nas nie chciał brać władzy
ani jej podlegać,
nikt nie chciał być ofiarą
własnych i cudzyh złudzeń,
nie było ochotników
do tłumów, pochodów
a juz tym bardziej do ginących plemion
- bez czego jednak dzieje
nie mogłyby się w żaden sposób toczyć
przez przewidziane wieki.

Tymczasem spora ilość
zaświeconych gwiazd
zgasła już i wystygła.
Była najwyższa pora na decyzję.

Przy wielu zastrzeżeniach
zjawili się nareszcie kandydaci
na niektórych odkrywców i uzdrowicieli,
na kilku filozofów bez rozgłosu,
na paru bezimiennych ogrodników,
sztukmistrzów i muzykantów
- choć z braku innych zgłoszeń
nawet i te żywoty
spełnić by się nie mogły.

Należało raz jeszcze
całą rzecz przemyśleć.

Została nam złożona
oferta podróży,
z której przecież wrócimy
szybko i na pewno.

Pobyt poza wiecznością,
bądź co bądź jednostajną
i nie znającą upływu
mógł się już nigdy więcej nie powtórzyć.

Opadły nas wątpliwości,
czy wiedząc wszystko z góry
wiemy naprawdę wszystko.

Czy wybór tak przedwczesny
jest jakimkolwiek wyborem
i czy nie lepiej będzie
puścić go w niepamięć,
a jeżeli wybierać
- to wybierać tam.

Spojrzeliśmy na Ziemię.
Żyli już na niej jacyś ryzykanci.

Słaba roślina
czepiała się skały
z lekkomyślną ufnością,
że nie wyrwie jej wiatr.

Niewielkie zwierzę
wygrzebywało się z nory
z dziwnym dla nas wysiłkiem i nadzieją.

Wydaliśmy się sobie zbyt ostrożni,
małostkowi i śmieszni.

Wkrótce zaczęło nas zresztą ubywać.
Najniecierpliwsi gdzieś się nam podziali.
Poszli na pierwszy ogień
- tak, to było jasne.
Rozpalali go właśnie
na stromym brzegu rzeczywistej rzeki.
Kilkoro
wyruszało już nawet z powrotem.
Ale nie w naszą stronę.
I jakby coś pozyskanego? niosąc? Przeglądaj resztę wypowiedzi


© Polscy Bonapartyści - Za Króla i Ojczyznę! design by e-nordstrom